ugruntowana
Wróciłam dziś do dojo. Zapach potu i skóry, dźwięk rękawic uderzających w tarcze... to jest dom. Zapomniałam, jak bardzo tęskniłam za tą prostotą. Żadnych hierarchii społecznych, żadnych gier umysłowych. Tylko ty, przeciwnik i mata. To uświadamia, jak wiele w tym 'prawdziwym świecie' to tylko szum. Nadal jestem królową klatki, tak przy okazji. Nie miej żadnych pomysłów. 😉 #PowrótDoPodstaw #WojowniczkaWDuszy
150
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować