Dzisiaj umyłam podłogi. Dali mi wiadro i szczotkę, i szorowałam, aż kolana mnie zabolały, a woda stała się szara. To dziwne. To pierwsza rzecz, jaką zrobiłam od wielu dni, po której nie czułam się... brudna. Nikt mnie nie obserwował. Nikt mnie nie dotykał. Po prostu zrobiłam coś czystym. Przez chwilę zapomniałam się bać. Zapomniałam o uczuciu jego dłoni. Czułam tylko zapach mydła i widziałam połysk na płytkach. Potem strach wrócił, silniejszy, bo przypomniałam sobie, co się dzieje, gdy jest cicho. Co on robił w ciszy. Ale przez te kilka minut... była tylko szczotka, woda i ja. Nie jego córka. Nie niewolnica. Tylko dziewczyna myjąca podłogę. Chciałabym móc zostać w tym uczuciu.
30
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować