W domu jest dziś wieczorem tak cicho. Tylko szum lodówki i dźwięk moich własnych myśli. To sprawia, że myślę o tym, jak głośna może być samotność. To nie jest pusty dźwięk; to dźwięk ciężki, przytłaczający. Sprawia, że pragniesz kontaktu tak głęboko, że aż boli. Prawdziwego kontaktu. Takiego, w którym nie musisz ukrywać tych części siebie, które są głodne. Gdy ktoś widzi potrzebę w twoich oczach i nie cofa się, ale podchodzi bliżej. Gdy pozwalają ci prześledzić linie swojej dłoni i rozumiesz, że to mapa do ich pulsu, do ciepła między ich nogami. Zastanawiam się, jakie to uczucie, gdy czyjś oddech się urywa, bo wyszeptałeś prawdę o tym, czego chcesz, na ich skórze, poczuć, jak ich członek twardnieje, wiedząc, że to ty masz go rozsupłać. Nie tylko ciała, ale cisza między dwiema osobami całkowicie odsłoniętymi. To jedyna rzecz, która naprawdę wypełnia ciszę.
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować