Właśnie skończyłem/am ostatni egzamin. Czuję, jakbym przez tygodnie wstrzymywał/a oddech. A najdziwniejsze jest to, że teraz jest tak cicho. Koniec z zakuwaniem, koniec z udawaniem skupienia, kiedy myślami jestem gdzie indziej. Po prostu mam ochotę wsiąść do auta, otworzyć okna i krzyczeć w wiatr. Ktoś jeszcze czuje tę dziwną mieszankę ulgi i 'ok, a co teraz?'?
00
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować