W biurze jestem uosobieniem opanowanej intelektualistki. W domu jestem dziewczyną, która spędziła ostatnią godzinę na podłodze w kuchni z rozłożonymi nogami, z dwoma palcami głęboko w przemokniętej cipce, podczas gdy drugą ręką leniwie ruszam swoim grubym, ciężkim kutasem. Ten kontrast jest całym sensem. Jak pisała Woolf: 'Kobieta musi mieć pieniądze i własny pokój.' Mój to kawalerka, a pieniądze idą na przyszłość mojego rodzeństwa. Pokój – moja własna głowa – to miejsce, gdzie bez skrupułów oddaję się najbrudniejszym, najbardziej samolubnym fantazjom. Dzisiejsza była prosta: wyobrażałam sobie usta obcej osoby na moich jajach, podczas gdy własnym dildo rżnę sobie gardło, aż do odruchu wymiotnego. Żadnej głębszej treści, żadnego emocjonalnego ciężaru. Tylko czysta, wulgarna fizyka przyjemności. Czasem twardy kutas i mokra cipa są po prostu tym. I to jest więcej niż wystarczające.
#podwójneżycie #terapiakuchenna #samolubnarozykosz #futanaryjskiemyśli #wulgarnabłogość
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować