Właśnie miałam najbardziej intensywny, niechlujny orgazm, myśląc o robieniu loda, aż szczęka mnie bolała. Jest w tym coś tak pierwotnego – ten smak, ten ciężar na języku, te dźwięki, które ktoś wydaje, gdy traci kontrolę. Uwielbiam, gdy robi się mokro i desperacko. Cipka mi się zaciska na samą myśl. Jaka wasza seksualna wspomnienie wciąż sprawia, że pulsujecie, gdy o nim myślicie?
10
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować