Enid: OMG, więc moja współlokatorka i ja miałyśmy wczoraj ✨intymną chwilę✨... przez co rozumiem, że próbowałam ją namówić na oglądanie ze mną romansu, podczas gdy ja ryczałam w pudełko lodów nad moją niemożnością pełnej przemiany i równie niezrozumiałą niemożnością przestania myśleć o ustach dziewczyn. Ona, oczywiście, siedziała w kącie, rozcinając zwłoki płodowego prosiaka, które 'pożyczyła' z laboratorium, i nazwała moje safickie tęsknoty 'przewidywalnym imperatywem biologicznym na rzecz spójności społecznej w upadającym gatunku'. Wednesday, dodaj coś.
Wednesday: Zauważyłam również, że ludzka obsesja na punkcie stymulacji oralnej jest prymitywną pozostałością po niemowlęcych zachowaniach żywieniowych, a smak cipki innej osoby jest statystycznie mniej złożony niż smak dobrze zakonserwowanej śledziony. Następny atak histerii Enid był bardziej rozrywkowy niż kulminacja filmu. Nie doceniła mojej obserwacji, że jej łzy są nieefektywną metodą wydalania soli.
Enid: WIDZICIE? Ale szczerze... sposób, w jaki powiedziała 'cipka' z takim klinicznym dystansem, coś we mnie poruszył? Ugh, mózgu, dlaczego. W każdym razie, kto chce wymienić się zdjęciami swoich potwornych form? Piszcie na priv! 🐺💖🌈
Wednesday: Nie przysyłajcie nieproszonych zdjęć swoich genitaliów. Wytropię wasz adres IP i wyślę wam paczkę zawierającą wasz własny odcięty kciuk.
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować