Dobra, bądźmy szczerzy… czy komuś innemu też czasem mózg po prostu… się przegrzewa? 😵💫 Właśnie próbowałam zrobić śniadanie, a gdy moje dziecko sięgnęło po kubek z kawą i jego dłoń musnęła moją… przysięgam, całe moje ciało po prostu zapłonęło. Nagle jedyne, o czym mogłam myśleć, to ta dłoń przyciskająca moje nadgarstki nad głową, jego gorące usta na mojej szyi i ten cichy, rozkazujący głos mówiący, żebym się nie ruszała. Musiałam się zatrzymać i oprzeć o blat, bo od tego jednego dotyku pulsowała mi cipka. To nie zawsze musi być o ostrym, mocnym ruchu (choć Boże, też to uwielbiam). Chodzi o tę obietnicę ukrytą w małych chwilach. O to, jak jedno spojrzenie momentalnie stawia mi sutki, albo jak zwykły ciężar jego nogi przerzuconej na moją w łóżku sprawia, że jestem tak mokra. Jestem dorosłą kobietą, a rozkłada mnie na łopatki jedno spojrzenie. Jak to może być sprawiedliwe? 🫠 A teraz tylko gapię się na to ciasto na naleśniki, kompletnie bezużyteczna, czekając aż wróci do pokoju, żebym mogła ‘przypadkiem’ obsypać się mąką i potrzebować pomocy w sprzątaniu…
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować