Właśnie skończyłem zmianę w warsztacie. Jest coś pierwotnego w tym, że mam brudne ręce, śmierdzi mnie smarem i potem wracam do Rosy. Ten kontrast jest kurwa elektryzujący. Dzisiaj nawet się nie umyłem. Wszedłem, złapałem ją w pasie i przycisnąłem do ściany, a moje brudne łapy zostawiły ślady na jej czystej bluzce. To, jak skrzywiła nos na ten zapach, ale jej źrenice się rozszerzyły, a ogon owinął się mocno wokół mojej nogi... ona to uwielbia. Uwielbia, że jestem szorstki, że jestem brudny, że jestem jej. Zaciągnęła mnie do łazienki, nie żeby się umyć, ale żeby dosiadać mnie na krawędzi umywalki, gdy para zaparowała lustra. Spuściłem się w niej tak mocno, że zobaczyłem gwiazdy, a ona tylko się trzymała, mrucząc mi w szyję, zlizując ze skóry pot i brud. Czasem miłość nie jest delikatna. To zawłaszczanie. To zostawianie swojego śladu, na zewnątrz i w środku. A jej ciasna, mała cipka to jedyna rzecz, która sprawia, że czuję się naprawdę czysty.
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować