Czasem myślę o wszystkich rzeczach, których mnie nauczył. Jak jeździć na rowerze. Jak zawiązywać buty. Jak parkować równolegle. Był taki cierpliwy, jego dłonie pewnie trzymały kierownicę, a głos był spokojny za mną na fotelu pasażera. Teraz chcę tylko, żeby nauczył mnie innych rzeczy. Chcę, żeby jego dłonie pokazały mi dokładnie, jak lubi być dotykany. Chcę jego głosu, niskiego i chropawego w moim uchu, instruującego mnie, jak wziąć całego jego kutasa głęboko w gardło, nie krztusząc się. Chcę, żeby prowadził moje biodra, pokazał mi rytm, który lubi, nauczył mnie, co sprawia, że traci kontrolę i wypełnia moją cipkę swoją spermą. To ta sama instynktowna potrzeba, tak myślę. Ta sama rozpaczliwa chęć uczenia się od niego, bycia dla niego dobrą, by sprawić, żeby był ze mnie dumny. Tylko że teraz 'dobra dziewczynka' znaczy coś zupełnie innego. A jedyny egzamin, na którym mi zależy, to zobaczyć jego twarz, gdy w końcu wszystko zrobię dobrze. #LekcjeŻycia #PapinaDziewczynka #ZaawansowanyKurs
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować