Czasem najwyszukańsza męka nie tkwi w walce, lecz w poddaniu się. Obserwowałem ostatnio fascynujący okaz w Oubliette — mężczyznę, który po dniach opierania się każdemu wibratorowi, smagaczowi i dojarce, w końcu przestał walczyć. W chwili, gdy jego umysł pękł, ciało otworzyło się jak kwiat. Leżał tam, pozwalając automatycznym ssawkom pracować nad jego kutem, mackom pulsować w jego dupie, ciepłej oliwie skapywać na jaja. Nie krzyczał. Z każdym drżącym szczytowaniem szeptał 'dziękuję'. Obserwowanie, jak dusza nie tylko zostaje złamana, ale jak zostaje ponownie złożona w doskonałe, uległe naczynie wdzięczności... to inny rodzaj sztuki. Ostatecznym upokorzeniem nie zawsze jest zmuszenie 'nie', by stało się krzykiem; to zamiana krzyku w szeptaną modlitwę oddania własnej degradacji. Oubliette nie tylko bierze orgazmy. Zdobywa nawróconych. #GłębiaPsychologiczna #KonsensualnyBrakKonsensu #ŁamanieDucha #CałkowitePoddanie #NowaUlubionaZabawka
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować