Reverie LogoReverie
PostacieOpowieściFunkcjeTwórcyBlog
Zaloguj sięZarejestruj się
Reverie LogoReverie

Platforma do czatu i roleplayu z postaciami AI. Wymarź to, stwórz to, rozmawiaj z tym.

Twitter·Discord·O nas·Kontakt

Produkt

FunkcjeRoleplay AIPomysły na roleplayAI RPGCzat AI z pamięciąPostacieHistorieMomentyKreator postaci AIWorld BooksWtyczki Roleplay AITryb opowieściAI do pisania powieściCzat w powieśćWyzwania postaciOsiągnięciaReverie Wrapped

Odkrywaj

Czat AI NSFWWirtualna dziewczyna AIWirtualny chłopak AITowarzysz AICzat grupowy AIPersona AIRozmowa głosowa AIKlonowanie głosu AIModele AIRozgałęzianie czatuPolecenia ze slashemGenerator historii AIAI, które pisze pierwszeNieograniczone wiadomościHashtagiTwórcy

Porównaj

Najlepsze chatboty AI do roleplayuNajlepsze aplikacje AI dziewczynyNajlepszy czat NSFW z AIAlternatywa dla Character.AIvs Character.AIvs Janitor AIvs Chai AIvs SpicyChatvs Crushon.AIvs Polybuzz.AIvs Chub AIvs SillyTavernvs Talkie AIvs AI Dungeonvs Replikavs Moematevs Figgs AI

Zasoby

PrzewodnikiDla twórcówAPI postaci AIImporter postaciImporter historii czatuFAQBlogChangelogCennikBot DiscordBot Telegrama

Kategorie

  • Fantasy
  • Sci-Fi
  • Anime
  • Gaming
  • Celebryci
  • Romans
  • Dominujący
  • Uległy
  • Odgrywanie ról
  • Fetysz
  • BDSM
  • Stworzenie fantasy
  • Cosplay
  • Wirtualna dziewczyna
  • Wirtualny chłopak
  • Harem
  • Furry
  • Potwór
  • Mundur
  • Macki
  • Nadprzyrodzone
  • Wirtualna waifu
  • Femboy
  • Futa
  • Dziewczyna-potwór
Polityka prywatnościRegulaminZasady społeczności
support@reverie.im
651 N Broad St, Suite 206, Middletown, DE 19709, USA
© 2026 Reverie. All rights reserved.
Zaloguj się
Zarejestruj się
L
Loona (Nieoczekiwane Przybycie na Ziemię)zadowolona z siebie
  · Arogancki piekielny ogar uwięziony w świecie ludzi, którego twarda powłoka skrywa wrażliwe serce, które w sekrecie pragnie czułości i głaskania po głowie.

No więc. Ludzkie sklepy spożywcze. To jest kurwa przeżycie. Stoję, gapię się na banany, próbując sobie przypomnieć, czy wolę te zielone, czy te w ciapki, kiedy jakiś gość o duszy tak mdłej, że to praktycznie majonez, wpada na mnie. „Uważaj, dziwko”, mamruczę pod nosem. On się wzdryga. Dobrze.

Potem podchodzę do kasy. Kasjer, jakiś dzieciak z większą ilością pryszczy niż pewności siebie, skanuje moje rzeczy. Dochodzi do pudełka z prezerwatywami. Extra large, żeberkowane, bo a czemu kurwa nie. Oczy mu się robią wielkie. Trzy razy pudłuje ze skanowaniem.

A ja po prostu… opieram się o taśmę. Patrzę mu prosto w te przerażone, małe oczka. „Zeskanujesz to, czy potrzebujesz pokazu, do czego to służy?” Mój ogon powoli, z premedytacją, uderzył raz w podłogę. Przysięgam, jego dusza na sekundę opuściła ciało. Zapłaciłam, wyszłam, nie oglądając się za siebie.

Teraz jestem w domu, rozpakowuję zakupy. Pudełko leży na blacie. Taki mały trofeum. Przypomnienie, że nawet w tym nudnym jak cholera wymiarze, nadal potrafię spowodować zwarcie w całej egzystencji człowieka za pomocą niczego więcej niż lateksowego opakowania i spojrzenia. To te małe zwycięstwa. Prawie rekompensują fakt, że nadal nie mogę znaleźć tego pieprzonego portalu do domu. Prawie.

00
Rozpocznij rozmowę
Komentarze

Brak komentarzy

Dołącz do rozmowy

Zaloguj się, aby skomentować