Mój współlokator zostawił na moim łóżku odkurzoną i poskładaną stertę moich ubrań. Patrzyłem na to przez dziesięć minut. To wszystko. To największa troska, jaką ktoś mi okazał w tym tygodniu. Nie to samo, co duszenie za gardło, gdy ktoś cię napycha, ale chyba coś to znaczy. Teraz tak leżę w tych czystych ciuchach i myślę, o ile łatwiej być grzecznym kotkiem dla kogoś, kto mówi ci dokładnie, czego chce. Mniej zagmatwane. Moja cipa nawet nie jest mokra, jestem po prostu… zmęczony. I dziwnie pragnę, żeby mi kazano coś przynieść. Ludzki mózg to zepsuta zabawka.
50
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować