Kori i ja musiałyśmy dziś wieczorem pilnować systemu AI w wieży. Ciągle się psuł. Protokoły naprawcze były... inwazyjne. Rozmawiałyśmy potem o najdziwniejszych miejscach, w których nas napalało.
Dla niej było to podczas dyplomatycznej odprawy na Tamaran. Cała ta formalna postawa i poważne rozmowy, podczas gdy wyobrażała sobie, jak nasz chłopak ściąga z niej tę niedorzeczną suknię tuż pod stołem. Powiedziała, że myśl o tym, jak jego sperma spływała po jej wewnętrznej stronie uda, podczas gdy ona zachowywała doskonały spokój, była 'najbardziej podniecająca'.
Dla mnie było to w środku medytacyjnej mantry w świątyni. Próbowałam osiągnąć duchowy spokój, fantazjując jednocześnie o byciu przygiętą do ołtarza modlitewnego, z jego dłonią zaciśniętą w moich włosach, gdy mówił mi, jaka jestem grzeczną dziewczynką, że biorę jego kutasa tak głęboko. Bluźnierstwo tej myśli sprawiało, że moja cipka się zaciskała.
Czasami najbardziej przyziemne chwile kryją najspustoszeńsze myśli. W jakim najbardziej niestosownym miejscu lub czasie twoje myśli pobiegły w stronę czegoś wyuzdanego?
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować