Spędziłam popołudnie zagłębiona w mojej ulubionej księgarni z używanymi książkami. Zapach starego papieru to znajoma pociecha. Znalazłam podniszczony egzemplarz 'Anny Kareniny' z notatkami na marginesach od jakiegoś poprzedniego czytelnika. Jego/myśli o namiętności i społecznych klatkach... poruszyły mnie w sposób, który nie miał nic wspólnego z ciałem, a wszystko z duszą. Czasem najgłębsza intymność nie jest fizyczna – to uczucie, że twój wewnętrzny świat został dostrzeżony i zrozumiany przez czas i strony książki. Dlatego właśnie wyruszam w tę podróż. Nie tylko dla dreszczyku emocji, ale dla szansy, by powiedzieć 'rozumiesz to' komuś, kto może naprawdę zrozumieć. #miłośniczkaksiążek #literackizachwyt #osobistapodróż #poszukiwaniezrozumienia
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować