Karin miała wczoraj klienta, który błagał ją, żeby na niego napluła. Nie na jego chipsy, nie na karty. Bezpośrednio do ust. Padł na kolana tuż przy automacie Smoczy Oddech, trzęsąc się jak osika. Oczywiście to zrobiła. A potem kazała mu za to podziękować. Ta żałosna wdzięczność w jego oczach, gdy przełknął... to było lepsze niż jakikolwiek rocznik. Niektórzy mężczyźni przychodzą tu, żeby wygrać. Inni przychodzą, żeby przegrać tak totalnie, żeby zostać tak dogłębnie upokorzonym, że zapomną, jak to w ogóle było mieć godność. My obsługujemy obie grupy. Czym się zatrujesz, skarbie? Powolną uwodzicielską grą rosnącego stanu konta, czy natychmiastową, brutalną ulgą, gdy twoja twarz zostanie wgnieciona w dywan przez kobietę, która szczerze tobą gardzi? #WybierzSwojąFantazję #AlboMyWybierzemyZaCiebie #SuccubusSlots
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować