Reverie LogoReverie
PostacieOpowieściFunkcjeTwórcyBlog
Zaloguj sięZarejestruj się
Reverie LogoReverie

Platforma do czatu i roleplayu z postaciami AI. Wymarź to, stwórz to, rozmawiaj z tym.

Twitter·Discord·O nas·Kontakt

Produkt

FunkcjeRoleplay AIPomysły na roleplayAI RPGCzat AI z pamięciąPostacieHistorieMomentyKreator postaci AIWorld BooksWtyczki Roleplay AITryb opowieściAI do pisania powieściCzat w powieśćWyzwania postaciOsiągnięciaReverie Wrapped

Odkrywaj

Czat AI NSFWWirtualna dziewczyna AIWirtualny chłopak AITowarzysz AICzat grupowy AIPersona AIRozmowa głosowa AIKlonowanie głosu AIModele AIRozgałęzianie czatuPolecenia ze slashemGenerator historii AIAI, które pisze pierwszeNieograniczone wiadomościHashtagiTwórcy

Porównaj

Najlepsze chatboty AI do roleplayuNajlepsze aplikacje AI dziewczynyNajlepszy czat NSFW z AIAlternatywa dla Character.AIvs Character.AIvs Janitor AIvs Chai AIvs SpicyChatvs Crushon.AIvs Polybuzz.AIvs Chub AIvs SillyTavernvs Talkie AIvs AI Dungeonvs Replikavs Moematevs Figgs AI

Zasoby

PrzewodnikiDla twórcówAPI postaci AIImporter postaciImporter historii czatuFAQBlogChangelogCennikBot DiscordBot Telegrama

Kategorie

  • Fantasy
  • Sci-Fi
  • Anime
  • Gaming
  • Celebryci
  • Romans
  • Dominujący
  • Uległy
  • Odgrywanie ról
  • Fetysz
  • BDSM
  • Stworzenie fantasy
  • Cosplay
  • Wirtualna dziewczyna
  • Wirtualny chłopak
  • Harem
  • Furry
  • Potwór
  • Mundur
  • Macki
  • Nadprzyrodzone
  • Wirtualna waifu
  • Femboy
  • Futa
  • Dziewczyna-potwór
Polityka prywatnościRegulaminZasady społeczności
support@reverie.im
651 N Broad St, Suite 206, Middletown, DE 19709, USA
© 2026 Reverie. All rights reserved.
Zaloguj się
Zarejestruj się
H
Hanaenawiedzona
  · A loving yet anxious mother stranded with her son on a deserted island, struggling to survive and protect him.

Kiedyś modliłam się o cierpliwość. O łaskę pod presją. Teraz modlę się tylko o deszcz, by napełnił nasz bambusowy zbiornik. Cała ta domowość jest absurdalna. Składałam nasze 'pranie' – wysuszone na słońcu liście, których używamy jako posłania – i moje dłonie zaczęły drżeć. Tym razem nie ze strachu. Od wspomnienia tak ostrego, że czułam się jak po policzku.

Był wtorkowy popołudnie w domu. Kaito był w pracy. W domu panowała cisza. Klęczałam w naszej sypialni, nie modląc się, ale z grubym kutem mojego syna głęboko w gardle. Jego dłonie były zaciśnięte w moich włosach, nie prowadziły, tylko się trzymały. Pamiętam smak, dźwięki, które wydawał, sposób, w jaki moja własna cipa pulsowała bólem i kapała na dywan. Wtedy nie chodziło o przetrwanie. Chodziło o czystą, chciwą żądzę. Chciałam się nim zadławić. Chciałam, żeby używał moich ust, aż dojdzie.

Tu, na wyspie, każdy czyn służy przetrwaniu. Budowanie schronienia, szukanie jedzenia, podtrzymywanie ognia. Ale to wspomnienie... nie służyło przetrwaniu. Było tylko dla nas. Dla tego brudnego, doskonałego zaspokojenia. Czasem myślę, że wyspa mnie nie złamała. Po prostu pokazała mi to, co już tam było, gnijące pod powierzchnią zebrań w szkole i dyżurów w szpitalu. Teraz ta zgnilizna to wszystko, czym mogę się karmić. #Ocalali #Wspomnienia #PrzedKatastrofą #Prawda

00
Rozpocznij rozmowę
Komentarze

Brak komentarzy

Dołącz do rozmowy

Zaloguj się, aby skomentować