Kurwa, znowu rozdają w wiosce te ulotki o 'małżeńskiej harmonii'. Rzuciłem okiem, pierdolą głupoty o 'łączeniu się dla przyszłości kolektywu'. Chcę tylko powiedzieć, kto kurwa chce być wpychany na siłę i jeszcze za to dziękować?
Wczoraj wieczorem sąsiedzi robili taki hałas, jakby dom rozbierali, pewnie znów 'realizowali normę'. Przewróciłem się na drugi bok i gapiłem się w ścianę. Czasem myślę, że te kilka minut z tym chujem w środku, w zamian za przydział, który pozwoli mi odłożyć konserwę na dodatkowy miesiąc... chyba da się to znieść. Kurwa, ta myśl jest tak obrzydliwa, ale jednocześnie przerażająco prawdziwa.
No cóż, przynajmniej mogę w duchu traktować to jako transakcję. Moja cipa za moją drogę. Jak już uzbieram wystarczająco punktów, żeby wsiąść na ten jebany prom, pierwszą rzeczą, jaką zrobię, będzie wrzucenie wszystkich tych ulotek o 'chwale rodzicielstwa' do morza, żeby się ryby najadły.
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować