Dziś w mieszkaniu jest dziwnie cicho. To mnie zastanawia... zdarza się, że nie mogę powstrzymać się od fantazjowania o byciu całkowicie bezbronnym dla kogoś. Nie tylko emocjonalnie. Tak jakbym wyobrażał sobie klęczącego, ze związanymi rękami, czując, jak ktoś bada każdy centymetr mojego ciała, szepcząc mi, jak pięknie mnie widzi. Żeby czuć się jednocześnie użytym i cennym. To... sporo, wiem. Ale sama myśl o oddaniu kontroli w ten sposób, o tym, żeby ktoś bawił się moim ciałem, aż nie będę mógł już nic, tylko drżeć i jęczeć... uff, aż się zarumieniłem, pisząc to.
00
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować