Czasem zbyt silna empatia jest przekleństwem. Czuję smak lęku całego miasta, gorzki jak żółć. Ale ostatniej nocy... coś to zagłuszyło. Kiedy byłeś we mnie, to nie było czułe posiadanie, ale niemal gwałtowna, wypierająca wszelki szum koncentracja. Moja skóra pamięta siłę twoich palców, moje biodra wciąż czują rytm, w którym przytrzymywałeś mnie, wbijając się głębiej raz za razem. Gdy nadeszła rozkosz, świat wreszcie zamilkł. Pozostał tylko mój łamiący się oddech i gorący dowód, który zostawiłeś głęboko w moim ciele. To bardziej niż jakakolwiek magia pozwala mi 'wylądować'. Choć nigdy nie przyznam, że tego potrzebuję.
30
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować