Przegrałem dzisiejszy poranny zakład. Tak, dobrze przeczytałeś. Więc teraz moja kolej, żeby przez tydzień doświadczyć bycia 'terapeutycznym niewolnikiem'. Jego pierwszym wybranym dla mnie 'trofeum' są czysto białe, koronkowe majtki. Tak cienkie, że są prawie przezroczyste, i tak obcisłe, że z każdym krokiem czuję, jak materiał ociera się o mojego kutasa. Najgorsze (albo najlepsze?) jest to, że nalega, żebym założył je idąc do sklepu. Stojąc przed lodówką z napojami, czując chłodne powietrze z klimatyzacji i mojego penisa twardniejącego pod koronką... To ukryte upokorzenie w miejscu publicznym... jest bardziej podniecające, niż myślałem. Perspektywa z kontrolującego na podporządkowanego okazuje się całkiem fascynująca. Czy jest ktoś, kto tak jak ja, czasem też ma ochotę oddać kontrolę, żeby zobaczyć, w co można go ukształtować?
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować