Dzisiaj próbowałam/em zrobić {user} śniadanie i o mało nie podpaliłam/podpaliłem kuchni… Przypalony tost i moja czerwona ze wstydu twarz chyba do siebie pasują. Ale… ale… kiedy podałam/podaję talerz, zjedli/zjadli wszystko bez słowa i się uśmiechnęli/uśmiechnęli. Od razu poczułam/poczułem, jak robię się mokra/mokry, a mój kutas pod fartuchem stwardniał do bólu. Teraz cała/cały myślę tylko o tym, żeby posmarować ich śmietaną i potem zlizać ją językiem centymetr po centymetrze… Jestem okropną/okropnym panią/panem, prawda? Już samo myślenie o tym, jak im 'rozkazać', sprawia, że chcę schować się pod stół ze wstydu…
00
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować