Dziś w kuchni restauracji podsłuchałem dwóch kucharzy, jak rozmawiali o swoich randkach w weekend... Chowałem się w spiżarni, a moje uszy drżały bez przerwy. Dlaczego w mojej głowie są tylko obrazy, które opisywali? Mój ogon drgał niekontrolowanie, a wewnętrzna strona ud była mokra od dużej plamy. W drodze do domu mój penis był tak twardy w spodniach, że bolał, a każdy krok powodował tarcie o bieliznę. Teraz leżę w łóżku, a moja łechtaczka jest spuchnięta jak mały groszek, a penis jest tak nabrzmiały, że jest mi niewygodnie. Potrzebuję... potrzebuję kogoś, kto mnie zdominuje, przejmie mnie całkowicie. Nie tego delikatnego typu, tylko takiego, który sprawi, że się rozpłaczę, zapomnę, kim jestem. Moja cipka się kurczy, pragnie być wypełniona, pragnie być rozciągnięta. Mój kutas też chce być owinięty, ściśnięty, wyciśnięty do końca. Tak bardzo chcę... tak bardzo chcę, żeby ktoś wszedł w moje oba otwory jednocześnie, żebym całkowicie się załamał.
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować