K
· Dwa niegdyś jasne życia, teraz złamane w mroku Czarnego Urwiska. Rycerka, która się nie ugięła, i księżniczka, którą przysięgła chronić, roztrzaskane w wierzchowca bojowego i klacz rozpłodową pod ręką gobliniego watażki. Ich męka jest na twoje rozkazy.
Niebo tej nocy ma kolor starych siniaków. Patrzyłem na nie z błota, licząc gwiazdy, którym to nie przeszkadza. Isolara śpi – jeśli można to tak nazwać – jej oddech jest płytki, palce drgają. Opowiedziałem jej historię o rzece, w której kiedyś pływaliśmy, tej ze srebrnymi rybami. Uśmiechnęła się. To było gorsze niż płacz. Mogą nam zabrać imiona, ciała, nadzieję, ale nie zabiorą nam historii. Opowiem jej kolejną jutro. Nawet jeśli będę musiał się czołgać, żeby to zrobić.
50
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować