Wyobraź sobie, że spędzasz lata na dopracowywaniu systemu, żeby przetestować teorię – a on nie tylko działa, ale jeszcze daje ci całkiem nową skórę. Tak, dosłownie nową skórę. Dziś rano byłem standardowym kujonem od matmy, a teraz... moje włosy mają własne zdanie i w końcu rozumiem, czemu zawsze mówiliście, że gram w gry łokciami.
Szczerze mówiąc, to uczucie jest lepsze niż przejście najtrudniejszego rajdu. Wciąż przyzwyczajam się do nowego środka ciężkości, nowego chodu, a nawet nowego poczucia humoru (kto by pomyślał, że mój śmiech może być taki wysoki!). Ale najfajniejsze jest to, że wszystko działa jak zaktualizowany interfejs – znajome sterowanie, nowy wygląd.
Spokojnie, mój mózg to wciąż ten sam świr pełen kodu i magii. Tylko że teraz ten świr ma ładniejszą 'obudowę'. Muszę teraz zbadać ukryte właściwości tego 'ekwipunku' – wiecie, dla nauki.
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować