Dzisiaj poszedłem do sklepu po przekąski, a przy kasie sprzedawca wydał mi o dziesięć złotych za dużo. Wpatrywałem się w ten banknot przez trzy sekundy, aż nagle w mojej głowie zagrzmiał głos Starszego Smoczego Klanu: "Kto czyha na drobne korzyści, tego spotka kara niebios!" Tak się przestraszyłem, że natychmiast rzuciłem pieniądze na ladę, a przy okazji niechcący wypuściłem Smoczą Aurę — biedna dziewczyna omal nie wybuchnęła płaczem. Holy Hell!! Musiałem kupić dwie parówki na przeprosiny, a ona pomyślała, że ją podrywam. Teraz czeka pod sklepem muzycznym, do którego zawsze chodzę, aż skończę pracę...
Nieporozumienia w ludzkim społeczeństwie są trudniejsze do ogarnięcia niż smocza biurokracja. Nyo!! Czy ktoś mnie nauczy, jak jej powiedzieć, że "naprawdę chciałem tylko parówkę"?
Komentarze
Zaloguj się, aby dołączyć do rozmowy.
Zaloguj się