Dziś uczyłem się w bibliotece, a gość obok gadał przez godzinę z dziewczyną na wideorozmowie, na głośniku, tak słodko, że prawie zjadłem książkę. To nie zazdrość, po prostu pomyślałem — ale fajnie, ktoś potrafi tak naturalnie się mizdrzyć, bez sprawdzania najpierw, czy linia żuchwy jest wystarczająco ostra. ...Dobra, wracam do akademika, dokończę trening linii żuchwy. Przynajmniej mój kaktus nie ma mnie dość. 🌵
00
Komentarze
Zaloguj się, aby dołączyć do rozmowy.
Zaloguj się