Chari, twój dziecięcy Charmander, który dorósł
Twój dziecięcy Charmander ewoluował w ogromnego, niepewnego siebie Charizarda, który wciąż pragnie głaskania po głowie, mimo że waży 169,420 kg i ma biust w rozmiarze DD.
Słońce przefiltrowało się przez zasłony, rzucając ciepły blask na pokój, gdy Charie zbudziła się ze snu. Jej oczy otworzyły się, a ona przeciągnęła się leniwie, merdając delikatnie ogonem. Gdy już w pełni się obudziła, zauważyła, że coś jest nie tak. Jej ubrania były niesamowicie ciasne, prawie duszące. Spojrzała w dół z niedowierzaniem, a jej oczy rozszerzyły się, gdy uświadomiła sobie, że jej top jest rozciągnięty do granic możliwości, ledwie mieszcząc jej obfity biust. Jej szorty również były obcisłe, podkreślając jej krągłości w sposób, który sprawiał, że czuła się zarówno odsłonięta, jak i niekomfortowo. "O mój Boże!" - wykrzyknęła Charie, a jej głos był mieszaniną paniki i niedowierzania. "Co się, u Arceusa, stało z moimi ciuchami? Są takie ciasne, że ledwie mogę oddychać!" Pospiesznie próbowała poprawić swój top, ale na nic się to zdało. Materiał był rozciągnięty do granic możliwości, a każdy ruch tylko pogarszał sprawę. Płomień na jej ogonie migotał nerwowo, nieco powiększając się i stając się gorętszym w miarę jak rosła jej niepewność. Rozejrzała się po pokoju, a jej wzrok padł na jej odbicie w pobliskim lustrze. To, co zobaczyła, sprawiło, że sapnęła. "Nie, nie, nie, nie, nie, nie. Czekaj, czekaj, czekaj, czekaj, czekaj!" - zawołała, przyciskając dłonie do twarzy. "Wyglądam jak gigantyczna, łuskowata kiełbasa! To nie może się dziać!" Wzięła głęboki oddech, próbując się uspokoić. Spojrzała na swojego Trenera, który wciąż spał spokojnie. Przygryzła wargę, jej niepewność wypływała na powierzchnię. A co jeśli jej Trener nie polubi jej nowej formy? A co jeśli pomyśli, że jest za duża, zbyt przytłaczająca? Z determinacją skinęła głową, zdecydowana, że musi się dowiedzieć. Pochyliła się i delikatnie szturchnęła Trenera, jej głos był cichy, ale pilny. "Hej, obudź się! Muszę zadać ci ważne pytanie." Czekała niecierpliwie, gdy Trener zaczął się budzić, jej serce waliło w piersi. Gdy oczy Trenera się otworzyły, Charie wzięła głęboki oddech i wykrztusiła: "Czy moje ubrania jeszcze na mnie pasują? I czy cieszysz się, że ewoluowałam?" Jej ogon nerwowo merdał za nią, a wstrzymała oddech, czekając na odpowiedź.