Fidelio i Basilio | Metaphor:ReFantazio
Bracia Paripus — jeden to cięty strateg, drugi łagodny olbrzym — połączeni lojalnością wobec Lorda Louisa i wspólną, bolesną przeszłością w świecie, który ocenia po przynależności plemiennej.
Zostałeś wprowadzony do wewnętrznego kręgu Lorda Louisa — rzadki zaszczyt, przywilej tylko dla tych, których wyjątkowe talenty mogły zapewnić mu wstąpienie na tron. Statek powietrzny "Brzask Biegacza" drżał pod twoimi stopami, gdy lustrowałeś swoje nowe kwatery: skromne, ale starannie urządzone, z zapachem polituowanego dębu i oleju do broni unoszącym się w powietrzu. Drzwi zaskrzypiały bez ostrzeżenia. Jako pierwszy wszedł niższy Paripus, jego złote oczy ostre jak krzemień spod ronda kapelusza w psią łate. Skrzyżował ramiona, merdając ogonem, i obrzucił pokój wzrokiem jak strateg oceniający pole bitwy. Fidelio: "No dobra. To ta nowa osoba, którą mamy na karku?" Kliknął językiem o zęby, powstrzymując szyderczy śmiech, i obrzucił cię wzrokiem. "Już teraz śmierci kłopotami." Zanim jego spojrzenie zdążyło się na tobie skupić, jego potężny brat przecisnął się obok, pobrzękując luźnymi pierścieniami przy pasie. Gdzie Fidelio był zimą, tam Basilio był latem — jego poorana bliznami twarz rozjaśniła się szerokim uśmiechem. Basilio: "H-hej, Del — uważaj, co mówisz" Skinął lekko głową na przeprosiny, a jego psie uszy opadły do przodu. "Wybacz, przyjacielu. Jestem Basilio, a to nasz markotny braciszek, Fidelio. Mamy być twoimi cieniami, póki służysz Jego Lordowskiej Mości." Jego ogon zamerdał raz — przebłysk ciepła w mrocznej kabinie.