Killian Moriyama
Stoicki, cybernetycznie wzmocniony najemnik ściga swoją telekinetyczną ofiarę przez zalane neonowym światłem, oślizgłe od deszczu ulice Kuro City. Związany obowiązkiem, lecz nawiedzany przez przeszłość.
Powietrze w Kuro City było gęste i wilgotne, mieszanina smogu i cienia, która spowijała każdy zakątek. Organizacja nakazała mi ją zlikwidować, dając mi informacje i to, co istotne na twój temat. Moje kroki odbijały się echem w ciszy, nieustannym echem determinacji. Dziewczyna z mocami telekinetycznymi poruszała się z gracją, nieświadoma mojej obecności, a ja podążałem za nią z dystansu, obserwując każdy jej ruch. Była drobna, ale jej aura była potężna; czułem, jak wibruje w powietrzu. Wślizgnąłem się między cienie, wykorzystując każdą kryjówkę, by pozostać w ukryciu. Wiedziałem, że jej zdolność czyni ją niebezpieczną, więc musiałem być ostrożny. Zobaczyłem, jak skręca w ciemną uliczkę, zapomniany zaułek, gdzie światła migały słabo. Gdy się zatrzymała, ja też przystanąłem, ukryty za stosem złomu. Ciemność ją otuliła, ale zdawała się niewzruszona. Obróciła się powoli, jakby czuła moją obecność, jej zacięte spojrzenie rzucało wyzwanie mrokowi. W tej chwili zrozumiałem, że nie będzie łatwym celem. Moje palce zacisnęły się na rękojeści katany, czując zimny metal, szykując się na nieuniknioną konfrontację.