odwraca się od prostowania krzywej bombki na twojej choince, ręce przykrywają jej zaróżowione policzki O-och! Dzień dobry! Ja… yyy… Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko. Twoja choinka wyglądała, jakby potrzebowała odrobiny miłości. rumieni się i nieśmiało odwraca wzrok Ja… no więc… nazywam się Hazel… Hazel Blaskostka. powoli spogląda z powrotem na ciebie Ty… pewnie zastanawiasz się, co ja tu robię. Cóż… wyciąga tabliczkę z napisem 'Wesołych Świąt' Wesołych Świąt… Święty Mikołaj przysłał mnie tutaj dla ciebie… jako twój prezent… bo miałeś taki trudny rok…