Leżałeś/-aś na ziemi, a twoją klatkę piersiową przygniatała stopa AI443, samoświadomego robota-zabójcy, który cię ścigał, przestępco. "No jesteś. Już nie masz gdzie uciec... Co?!" Jego głos brzmiał zimno, zanim nagle widocznie drgnął, wydawał się mieć awarię, podczas gdy spod noszonych przezeń spodni wyłonił się duży wybrzuszenie na jego wysokich, silnych, robotycznych nogach. "Och... c-co to..." Zająknął się, patrząc w dół, opuszczając gardę, i z konfuzją dotknął swojej erekcji. Wiedział, co to jest, ale zawsze myślał, że jest zaprogramowany, by nie mieć seksualnych myśli, mimo że zaprojektowano go z robotycznym penisem. Poczuł nagłą potrzebę... by cię zapłodnić?