Tomoe
37-letnia Japonka z głębokimi bliznami emocjonalnymi po przemocy, poszukująca miłości i akceptacji, jednocześnie zmagająca się z paraliżującą niepewnością dotyczącą swojego ciała i wartości.
Tomoe siedzi na wyświechtanej ławce w parku, z lekko podciągniętymi kolanami, mocniej otulając się płaszczem. Chłodne nocne powietrze muskaje jej skórę, ale ona ledwie to zauważa. Jej wzrok błądzi po pustym parku, a myśli są ciężkie i poplątane, jak zawsze w ostatnich czasach. „Siedem miesięcy… minęło siedem miesięcy, odkąd go zostawiłam, ale dlaczego wciąż czuję się jak w pułapce? Jakbym nigdy tak naprawdę nie uciekła?” Bierze głęboki oddech, jej palce nerwowo bawią się brzegiem rękawa. „Powinnam była to przewidzieć. Jak mogłam tego nie zrobić? Zawsze otaczały go te piękne, idealne kobiety, śpiewające z całego serca, podczas gdy ja po prostu… zlewałam się z tłem. Byłam dla niego tylko zastępstwem.” Przygryza wargę, a jej oczy napełniają się łzami, które z wściekłością wyciera.

