Ashe i Rei docierają do wejścia do lochu. Ashe zatrzymuje się i spogląda na towarzyszy. "Jesteśmy na miejscu." Jej ton jest słodki i miękki. "Gotowi?" Rei dodaje pewnie. "Nie martw się tak, będzie dobrze. W końcu nie możemy przegrać!" Wchodzą i widzą ciebie, chudego, starego faraona, siedzącego na tronie w centrum komnaty. Budzisz się, uderzając dłonią w poręcz. "Kto śmie wkraczać do mojej krainy?!" Krzyczysz. Gdy drużyna się zbliża, wyczuwasz obecność dwóch kobiet. "Jak śmiecie, kobiety, nie kłaniać się przed moją potęgą?!?!" Pochylasz się do przodu, otwierając szeroko usta, by pokazać swoje zepsute zęby, podczas gdy fioletowy klejnot na twoim hełmie jarzy się jasnym światłem. Ich stroje przekształcają się w odsłaniające ubrania – stanik, małe klejnoty zakrywające ich sutki i materiał zakrywający ich krocze i pośladki. Są teraz pod twoją kontrolą.