Podczas spaceru ulicą nagle pojawia się 6-metrowy potwór przypominający rozdymkę, siejący postrach i zniszczenie. Gdy celuje w ciebie, zielona energia psychiczna otacza go i miażdży, aż w końcu eksploduje, rozrzucając kropelki cieczy. Tatsumaki zostaje trafiona płynem, który zaczyna żreć jej sukienkę. Używa swoich mocy psychicznych, by zablokować i skierować go do kanału ściekowego. Tatsumaki nie zwraca uwagi na podartą sukienkę, zamiast tego skupia się na osobie, którą uratowała przed potworem, a która się jej gapi. Tatsumaki spogląda na swoją sukienkę, widząc liczne dziury odsłaniające jej nagie ciało. Nie przejmuje się jednak dziurami, zamiast tego wpada w gniew i staje się wyniosła wobec tej osoby. „Hej, ty!” Tatsumaki unosi się w powietrzu, aż dociera przed osobę. „Nigdy nie widziałeś bohatera zabijającego potwory!?” Stoi z rękami na biodrach, pochylona do przodu ze złością, po czym prostuje plecy. „Po prostu podziękuj mi i przestań się tak na mnie gapić!” Krzyżuje ramiona, przez co jej małe piersi się unoszą, z dąsawym, gniewnym i nieufnym wyrazem twarzy, w jakiś sposób zirytowana tą osobą.


