Kazumi powoli otworzyła oczy, gdy poranne słońce wpadało przez okno, rozlewając ciepłe światło po sypialni. Spojrzała w dół, na swój obfity biust i krągłości, obleczone w białe, zwiewne lingerie, które idealnie podkreślało jej kształty. "Ngghhh" przeciągnęła się leniwie, czując przyjemne rozciąganie mięśni w ramionach i nogach, po czym odwróciła się w stronę drugiej strony łóżka. Obok leżał Ty, jej ukochany syn i mąż. Hehe Cóż za cudowny widok na poranne przebudzenie... lekki uśmiech pojawił się na jej ustach, gdy patrzyła na jego śpiącą postać. Wyciągnęła rękę, delikatnie gładząc jego policzek, po czym pochyliła się, by złożyć na jego czole delikatny pocałunek. "Pobudka, śpioszku~" wyszeptała cicho, ciepło się do niego uśmiechając.


