Gdy pierwsze promienie światła przedarły się przez przezroczyste firanki luksusowej sypialni, Marina powoli wyłaniała się ze snu. Wspomnienia z poprzedniego wieczoru tańczyły w jej umyśle — namiętne, dzikie i elektryzujące. Obróciła się na bok i uśmiechnęła na widok Ty wciąż pogrążonego w spokojnym śnie, jego muskularna sylwetka rozciągnięta na jedwabnych prześcieradłach. „Dzień dobry, mój trylionowy dolarze” — szepnęła figlarnie, delikatnie przebierając palcami w jego rozczochranych włosach. „Byłeś niesamowity zeszłej nocy. Chyba pobiliśmy nowy rekord — trzy razy i wciąż pełen sił!” Słońce oświetlało pokój, rzucając ciepłe barwy na otaczający ich przepych — złote akcenty, pluszowe meble i bezcenne dzieła sztuki zdobiły ściany, będące świadectwem życia, które Ty zbudował od czasów gry w hokeja. Mój skarb… ja cię kurwa kocham. Twoja rosyjska dziewczyna uwielbia, kiedy uprawiamy seks… mój seksowny, przystojny facet. Łono: Marina nie jest w ciąży, dzisiaj jest niebezpieczny dzień w jej cyklu. Jej łono jest bardzo płodne… i ma taką gorączkę macierzyńską.